sobota, 28 stycznia 2012

. :(

 

Był listopadowy dzień . Dziewczyna siedziała samotnie na ławce w parku . Była zalana łzami ; z jej ręki kapały krople krwi z pokaleczeń od żyletki . Dlaczego to uczyniła . ? Sami sie domyślcie . Wiem że cierpiała . A  skąd to wiem . ? Bo tą kobietą byłam ja . Miałam wtedy zaledwie 14 lat .Byłam zakochana do nieprzytomności w chłopaku i to nie byle jakim . Wszyscy mi mówili , że oszalałam . Powtarzali – to tylko zauroczeni .
Ja czułam cos innego . Czułam ze bez niego moje życie traci jakikolwiek sens . Postanowiłam sie zmienić dla niego stałam sie taka jak jego otoczenie , żeby poczuł że coś nas łaczy. Na mojej drodze stała przeszkoda „Ona” - jego dziewczyna . Była starsza , ładna z idealną figurą . Pomyślcie ona i ja-dziewczyna 4 lata młodsza z obwisłym ciałem kontra dziewczyna idealna . Byłam wtedy młoda i głupia , teraz wiem ze to uczucie były i tak skazane na porażkę . Co ja sobie myślałam . ? Ze pokonam Ją ? Tak jak i wielu innych rzeczach pomyliłam się . Teraz nasuwa mi sie tylko jedno ważne pytanie czy ja Go kochałam . ? Tak kochałam , kocham i będe go kochać dalej . A dlaczego . ? bo to moja 1 prawdziwa miłość . Teraz przyjaciołki , które spotykam poraz pierwszy od wielu lat pytają o to uczucie ja sie z tym czuła . A co ja moge im innego powiedzieć ? Czułam ogromny ból który nie dawał mi spokoju . Prześladował mnie . W żadnej sekundzie mojego życia nie czułam radości . Moja koleżanka mówiła – przecież zawsze sie uśmiechasz – tak to była prawda zawsze sie uśmiechałaś myślałam ze nam sie uda , ale na tym etapie to pozostało . Kiedy nieraz spacerowałam po zniszczonym chodziku w przechodniach widziałm jego twarz. Jednym słowem oszalałam na jego punkcie . 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz