Kolejny nudny zwykły dzień . Czy wam też się czasem wydaje że jesteście niewidoczni ? Ha . Zawsze chciałam być niewidzialna , zeby robic psikusy , ale teraz to mnie w żaden sposób nie bawi . Marzenie dziecka różnią się od marzeń nastolatki czy dorosłego . Dziecko marzy o maszynie czasu , krainie słodyczy czy magicznej mocy . Nastolatkowie marzą o byciu dorosłym , zwiedzaniu świata , zabawie . Dorośli marzą o najbardziej przyziemnych rzeczach jak : założenie rodziny , znalezienie pracy , utrzymanie rodzinny . Z czasem przestajemy marzyć . Zapominamy ile radości dają na marzenia , nawet te , które się nie spełnią . Ale dzięki nim zostaje w nas choć trochę nadziei . Mam nadzieje że ja jak i wy nie zapomnicie marzyć . Moim marzeniem z dzieciństwa było odkrycie magicznej krainy ....
Siedząc na skraju lasu , zauważyłam , ze ktoś wchodzi do drzewa , myślę sobie : Jakieś stare spróchniałe drzewo . Patrze dalej ale nikt nie wychodzi przez długi okres czasu . Podchodzę bliżej a tam nikogo nie ma . Chyba oczy mnie nie mylą , chyba nie śpie , chyba ... A co mi szkodzi wejdę tam . Wchodzę . Widzę drzwi .
Otworzyć czy nie ?Otwieram , co mam do stracenia . ? Zamknęłam z zdenerwowania oczy , przechodze przez drzwi , niepewnie otwieram lewe oko . Co za widok . Oczy rozwarły się do granic możliwości . Jak w środku zimy może być tak ciepło . Zrzucam kurtkę . Widze piękną zieloną łąkę skąpaną w rozmaitych kwiatach . Nic równie pięknego nie widziałam.Co to za kraina ? Gdzie są ludzie ? Słysze śmiech . Odwracam głowę i widzę .... Człowieka . To ten co wchodził do drzewa ! Pytam :
- Kim jesteś ?
- Nazywam się Ezechiel , jestem przewodnikiem po świecie marzeń . - Odpowiedział z uśmeichem
- Marzeń ? - wybuchłam śmiechem - To ja śnie . ?
- Nie to prawdziwy świat . Nie rozumiesz prawda ?
- Nie . Wyjaśnisz mi - zapytałam z zaciekawieniem . Byłam ciekawa co moją wyobraźnia sobie wyśni .
- Widzisz , to kraina marzeń , kiedy ktoś czegoś bardzo chce , a to marzenie jest czyste , pojawiam się i ukazuje drogę do naszego świata . Nasz świat ma wiele wymiarów , ale tego używamy dla każdego . Kolejne wymiary odnoszą się do marzenia . Twoim marzeniem od zawsze było znaleść magiczną krainę , ale nie było sensu tylko tego ci pokazywać , kiedy zaczełaś myśleć o czymś innym , stwierdziłem że już czas . Masz bardzo ciekawe myśli , twoja wyobraźnia jest bardo rozbudowana .
- Ale ja nie mam innego marzenia - odpowiedziałam z niedowierzaniem
- Jak to nie masz , moge ci pokazać wymiar , w który jest zawarte twoje marzenie chcesz ?
- Oczywiście .
Wziął mnie za rękę i poczuła mrowienie na całym ciele . Z pięknego kolorowego światu przeniosłam się do czerwonego światu.Byłam sama .Ezechiel zniknął . Drzewa - czerwone , Kot - czerwony , moj kolega - czerwony . Zaraz . Mój kolega co on tu robi ? Ztałam sobie sprawę , że od pewnego czasu nie jest już moim kolegą jest dla mnie kimś bliższym , ale że aż tak , iż stał się dla mnie kimś tak ważnym że jest moim marzeniem . To dziwne że można o czymś marzyć nie wiedząc tego . Zauważyłam , żę przewodnik świata marzeń stoi znowu koło mnie . Powiedział :
-Teraz widzisz o czym marzysz ?
-Teraz wiem , ale czy to marzenie można spełnić ?
- Niestety nie . Twoja osoba jest stworzona do czegoś innego . Chodć bardzo chciałbym żebyś była dla niego pisana , wasze przeznaczenia się nie łączą . Chciałem ci pokazać dwie drogi . Jedna zawiera jego , ale co dzieje się puźniej jest nie wyraźne , a drugie obejmuje ciebie zadowoloną w pokoju świątecznym , jesteś na świętach u niego i jego żony . Wiem że to niezbyt miłe , ale chciałem ci pokazać to o czym marzysz , zebyś wiedziała , że trzeba zdecydować o czym marzyć . O nim i twojej niewyraźnej przyszłości . Czy o twoim szczęściu , które dzielisz z nim ale tylko jako kolegą . Nie moge ci powiedziec kim będziesz w tym drugim , bo ty możesz być kim tylko chcesz .
- Jeśli wiem że on może być szczęśliwy to wybieram to 2 , ale nie pokazuj mi mojej przyszłości chce mieć niespodziankę .
- Dobrze , ale obiecaj mi , że zawsze będziesz marzyć .
- Obiecuje .
Przenieśliśmy sie powtórnie do 1 świata I pokazał mi białe drzwi . Powiedział mi na ucho , że powinien wymazać mi to z pamięci , ale nie może , ponieważ jego czary nie chcą na mnie działać , dlatego ze mam za dużo marzeń i tak naprawde nie ukazał mi najważniejszego . Nie pokazał mi jak nie tęsknić . Przeżyje . Uścisnęłam go i otworzyłam drzwi . odwróciłam się a drzewa juz nie było . Popatrzyłam na godzinę myślała ze minęło kilka godzin a tak naprawdę 2 minuty . Ale ja wiem że to nie był sen .
A jeśli wy macie marzenie , to uważajcie na Ezechiela bo kiedyś wam sie coś może "Przyśnić" .
Dobrych marzeń
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz